wtorek, 3 grudnia 2013

Urodowe podsumowanie miesiąca - Listopad 2013

Włosy
Po lewej włosy w październiku, po prawej włosy w listopadzie.
 O włosy w listopadzie dbałam równie intensywnie co w październiku. Przed każdym myciem nakładałam olej na odżywkę. Olejowanie weszło mi w nawyk, nie potrafię już nic nie nałożyć na włosy przed myciem, co mnie bardzo cieszy, bo zwykle mam słomiany zapał do wszystkiego. Niestety nic się u mnie nie zmieniło z maskami. W listopadzie użyłam może ze 4 razy.
Wzięłam udział w akcji mania masowania zorganizowanej przez Anwen. Dołączyłam 7.11. Przez pierwsze 2 tygodnie szło mi całkiem nieźle, masowałam codziennie podczas aplikacji wcierki, ale po tym czasie mój słomiany zapał się odezwał i teraz masuję jak mi się przypomnij ;) Moje pasemko kontrolne wynosiło 28cm, teraz jest  30,5  cm.
Suplementowałam się herbatką ze skrzypu i pokrzywy, cynkiem oraz olejem lnianym. W grudniu mam zamiar wzbogacić suplementację o Calcium Pantothenicum i drożdże.

Kosmetyki, których używałam 

1. Organic World bb cream for hair - jest to odżywka bez spłukiwania. Moje włosy ją uwielbiają. Niedługo pojawi się recenzja.
2. Scandic Line 3-fazowa odżywka - używam po myciu w celu ułatwienia rozczesywania. 
3. Barwa szampon pokrzywowy - w listopadzie użyłam 2 razy, w celu oczyszczenia włosów z silikonów. 
4. Vatika - mój ulubieniec, niestety pomału dobija dna. Recenzja tu.
5. Unique odżywka nawilżająca - używam pod olej. Również już dobija dna.
6. Sok z aloesu przelany do buteleczki z atomizerem. Spryskuję nim włosy przed olejowaniem. Dzięki temu uzyskuję super nawilżenie. Polecam.
7,8. Loreal Ever Sleek - szampon i odżywka do niesfornych, puszących się włosów. Byłam ich bardzo ciekawa i okazały się moimi Hitami! Muszę koniecznie wypróbować inne warianty. Niedługo pojawi się recenzja!
9. Got2b serum silikonowe - bardzo je lubię, niestety również dobija dna. 
10. Elseve kuracja cement - ceramidy - moja ulubiona odżywka silikonowa. Recenzja.
11. Alpecin wcierka na porost i przeciw wypadaniu - obecnie moja skóra głowy od niej odpoczywa, bo wydaję mi się, że się przyzwyczaiła. Pisałam o nim tu.
12. Olej lniany - poza zażywaniem zaczęłam również używać na włosy, ponieważ nie zdążę wypić w przeciągu 4 tygodni, a taki mamy czas na zużycie po otwarciu. Moje włosy chyba się z nim polubiły. Co prawda nie ma takiego efektu jak po Vatice, ale jest całkiem nieźle. Właściwości oleju lnianego.

Twarz
Po lewej cera w październiku, po prawej cera w listopadzie.
 Stan mojej cery nieco się poprawił a to dzięki dołączeniu do wątku niewyciskania na wizażu. Udało mi się wytrwać 25 dni bez dłubania przy twarzy, uważam to za ogromny sukces! Przebarwienia nieco się rozjaśniły, nowe nie przybywają. Niestety zaskórniki zamknięte z którymi się zmagam cały czas mnożą się na mojej twarzy. Mam nadzieję, że nie wystąpi u mnie efekt jojo, tzn. nie zacznę nadrabiać 25 dni niewyciskania..
Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy w listopadzie to troszkę się zaniedbałam, ze względu na brak czasu. Peeling/maseczkę zrobiłam 2-3 razy. Nadrobię w grudniu, bo będę miała duuużo więcej czasu.
2 tygodnie temu zostałam zmuszona odstawić Tetralysal, ponieważ okazało się, że jestem w ciąży :))))  Antybiotyku zostało mi na 3 tygodnie więc własnie bym kończyła. Mam nadzieję, że mnie nie wysypie. Cały czas jednak przyjmuję liść oliwki, piję skrzyp i pokrzywę, oraz przyjmuję cynk. Od grudnia zamierzam włączyć do mojej suplementacji drożdże i Calcium Pantothenicum, chciałam też olej z czarnuszki, ale na opakowaniu jest informacja, że kobiety w ciąży nie powinny przyjmować. Kompletnie nie rozumiem dlaczego? Co się może stać? Wolę jednak nie ryzykować, po prostu zapytam lekarza. Przez najbliższe 9 miesięcy musze zrezygnować z kwasu glikolowego i peelingu kawitacyjnego, ponieważ również są przeciwwskazania do stosowania, też nie rozumiem dlaczego? Przecież nie będę zażywać kwasu, peelingować brzucha. Może, któraś z was się orientuję? Będę bardzo wdzięczna za informację.

Kosmetyki, których używałam  

1. Loreal Sublime glow  olejek do demakijażu - używa się całkiem przyjemnie. Bardzo ładnie pachnie i dobrze radzi sobie z demakijażem. Niestety zawiera parafinę, na razie na szczęście mnie nie zapchał.
2 Bielenda Ideal Skin , 2-fazowy pły do demakijażu oczu -  to mój pierwszy płyn dwufazowy do demakijażu oczu i nie jestem zachwycona. Mleczko radziło sobie zdecydowanie lepiej z demakijażem oczu.
3. Iwostin emulsja oczyszczająca do twarzy - używam codziennie rano w celu delikatnego oczyszczenia twarzy z nocnych zabrudzeń. Konsystencja przypomina mi lekki krem do twarzy.
4. Hydrolat z czarnej porzeczki - bardzo polubiłam. Jednak nie daje efektu mrowienia, który dostaję od zwykłych, drogeryjnych toników, a który jest przeze mnie pożądany. Dobija dna i zamieniam na tonik ze sklepu.
5. Be beauty płyn micelarny z biedronki - radzi sobie świetnie z usuwaniem resztek makijażu, z którymi nie poradził sobie olejek. Wystarczą 2 płatki i nie ma śladu po makijażu. Uwielbiam go.
6.Ziaja pro peeling z mikrogranulkami mocny - całkiem niezły z niego zdzierak. Niestety w listopadzie nie miałam czasu na domowe spa z jego użyciem, nadrobię w grudniu.
7. Tonik z kwasami Aha/Bha z biochemii Urody - delikatnie złuszcza obumarły naskórek. Lubię go i może wkrótce napiszę recenzję.
8. Olejek Tamanu/Konopny - używam gdy moja cera ma się źle, jest przesuszona lub gdy mnie wysypało. Dodaję kropelkę do kremu i aplikuję na noc, a rano skóra jest jak nowa :) Używam też rybek Dermogal, ale jak zwykle zapomniałam umieścić na zdjęciu.
9. Czarne mydło Savon Noir -używam już pół roku i mam jeszcze połowę. Jest bardzo wydajne, chyba muszę zacząć stosować również na ciało bo nigdy nie wykończę. Uwielbiam efekt skrzypienia jaki daje na mojej twarzy. Niestety konsystencja już nie przypomina tej gęstej mazi, teraz stała się płynna. Nie wiem czy zaczyna się psuć?
10. Danielle Laroche błoto z morza martwego - podobnie jak czarne mydło używam już pół roku i z konsystencją również jest już coś nie tak. Zrobiło się glinowate, gęste, wcześniej było jak masełko. Działa nadal bo szczypie, ale muszę jak najszybciej wykończyć.
11. Duac - używam codziennie przed pójściem spać. Chyba pomaga mojej skórze bo obecnie nie mam ani jednego stanu zapalnego, jedynie te zaskórniki zamknięte.
12. Vicco Turmeric krem z kurkumą i olejkiem sandałowym - używałam cały listopad, niedługo napiszę recenzję, bo jest wart uwagi.
13. Dr. Scheller krem z kwasem hialuronowym  i olejkiem amla - używam do mieszania z olejkami w celu nawilżenia i radzi sobie całkiem nieźle. Jednak stosowany solo nie sprawdza się już tak dobrze. Twarz jest ściągnięta i bardziej wysuszona.

10 komentarzy:

  1. No to teraz już wiem jak dbałaś o cerę. Efekt na prawdę mnie powalił na nogi :-) od jutra sama biorę się za siebie. Jesteś dla mnie motywacją. Wielkie gratulacje z powodu dzidziusia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i trzymam kciuki za Ciebie :)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o skórę to naprawdę zmiana ogromna, świetnie wygląda! :) patrząc na avatar byłam przekonana, że jesteś blondynką :D a tu jednak nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz ładne włoski :D Te fale są naturalne? Pozdrawiam, Annulka21

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) tak, fale są naturalne :D

      Usuń
  4. Czarnuszka bywa wykorzystywana jako środek poronny, dlatego musisz ją odstawić na okres ciąży.

    Widzę, że Twoja cera wygląda lepiej. Sama zmagam się z trądzikiem. Dzięki hormonom pozbyłam się stanów zapalnych, ale na mojej twarzy namnażają się zaskórniki zamknięte:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chowam czarnuszkę na dno apteczki.

      Ja też nie mam problemu ze stanami zapalnymi, tylko te cholerne zaskórniki zamknięte.. Już nie wiem jak sobie z nimi poradzić :(

      Usuń
  5. Ogromna zmiana! A wlosy bardzo ladne :)
    wiola-wiolunia.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  6. Baaardzo ładna poprawa. Też jestem na wątku ale poległam już ze 4 razy. obecnie moją motywacją, jest to,że za niecały tydzień zjerzdżam na święta i po przerwie chcę się pokazać ładniejsza ;D Zwłaszcza,że przyczynił się do tego żęl to cery tłustej i mieszanej z Fitomedu. Polecam! A ja biorę Cię jako kolejną motywację i spróbuje raz jeszce. Trzymam kciuki za Ciebie i dzidzię :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i trzymam kciuki za Ciebie. Na pewno Ci się uda :)

      Usuń