Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 grudnia 2013

Test jakości wody

paskowy test do pomiaru jakości wody

Witam was serdecznie. Dzisiaj dotarła do mnie świąteczna paczka od rodziny, a w niej mój wymarzony filtr do wody. Przy okazji zakupu filtra kupiłam również test jakości wody, aby sprawdzić jak bardzo twardą wodę mam w kranie. Jeśli jesteście ciekawe jak to działa to zapraszam na test.

domowe sposoby na sprawdzenie twardości wody
Dzięki zakupionemu przeze mnie testowi możemy sprawdzić twardość wody (zielony pasek), zawartość chloru (biały pasek) oraz odczyn pH (kolorowy pasek). Do wykonania testu potrzebujemy jedynie szklankę ciepłej wody (15-25 stopni). Bierzemy każdy pasek po kolei i maczamy w wodzie przez 2 sekundy. Odkładamy paseczki na minutę i po tym czasie test jest gotowy do odczytu. Teraz wystarczy porównać kolory naszych pasków z tabelką z tyłu opakowania.

test na twardość wody
Moja woda, tak jak przypuszczałam okazała się być bardzo twarda. Wszystkie paski zmieniły kolor na różowy, jedynie ostatni pozostał w połowie zielony, ale może po prostu nie zanurzyłam go do końca. Paseczek od pomiaru chloru nie zmienił swojego koloru, więc po prostu w mojej wodzie go nie ma, natomiast pasek od pomiaru pH przybrał kolor numer 8, który znajduję się na granicy wody kwaśnej, a zasadowej, czyli chyba nie jest źle.

Mój test podobnie jak filtr zakupiłam na stronie www.woda.com.pl w cenie 10zł.

wtorek, 3 grudnia 2013

Urodowe podsumowanie miesiąca - Listopad 2013

Włosy
Po lewej włosy w październiku, po prawej włosy w listopadzie.
 O włosy w listopadzie dbałam równie intensywnie co w październiku. Przed każdym myciem nakładałam olej na odżywkę. Olejowanie weszło mi w nawyk, nie potrafię już nic nie nałożyć na włosy przed myciem, co mnie bardzo cieszy, bo zwykle mam słomiany zapał do wszystkiego. Niestety nic się u mnie nie zmieniło z maskami. W listopadzie użyłam może ze 4 razy.
Wzięłam udział w akcji mania masowania zorganizowanej przez Anwen. Dołączyłam 7.11. Przez pierwsze 2 tygodnie szło mi całkiem nieźle, masowałam codziennie podczas aplikacji wcierki, ale po tym czasie mój słomiany zapał się odezwał i teraz masuję jak mi się przypomnij ;) Moje pasemko kontrolne wynosiło 28cm, teraz jest  30,5  cm.
Suplementowałam się herbatką ze skrzypu i pokrzywy, cynkiem oraz olejem lnianym. W grudniu mam zamiar wzbogacić suplementację o Calcium Pantothenicum i drożdże.

Kosmetyki, których używałam 

1. Organic World bb cream for hair - jest to odżywka bez spłukiwania. Moje włosy ją uwielbiają. Niedługo pojawi się recenzja.
2. Scandic Line 3-fazowa odżywka - używam po myciu w celu ułatwienia rozczesywania. 
3. Barwa szampon pokrzywowy - w listopadzie użyłam 2 razy, w celu oczyszczenia włosów z silikonów. 
4. Vatika - mój ulubieniec, niestety pomału dobija dna. Recenzja tu.
5. Unique odżywka nawilżająca - używam pod olej. Również już dobija dna.
6. Sok z aloesu przelany do buteleczki z atomizerem. Spryskuję nim włosy przed olejowaniem. Dzięki temu uzyskuję super nawilżenie. Polecam.
7,8. Loreal Ever Sleek - szampon i odżywka do niesfornych, puszących się włosów. Byłam ich bardzo ciekawa i okazały się moimi Hitami! Muszę koniecznie wypróbować inne warianty. Niedługo pojawi się recenzja!
9. Got2b serum silikonowe - bardzo je lubię, niestety również dobija dna. 
10. Elseve kuracja cement - ceramidy - moja ulubiona odżywka silikonowa. Recenzja.
11. Alpecin wcierka na porost i przeciw wypadaniu - obecnie moja skóra głowy od niej odpoczywa, bo wydaję mi się, że się przyzwyczaiła. Pisałam o nim tu.
12. Olej lniany - poza zażywaniem zaczęłam również używać na włosy, ponieważ nie zdążę wypić w przeciągu 4 tygodni, a taki mamy czas na zużycie po otwarciu. Moje włosy chyba się z nim polubiły. Co prawda nie ma takiego efektu jak po Vatice, ale jest całkiem nieźle. Właściwości oleju lnianego.

Twarz
Po lewej cera w październiku, po prawej cera w listopadzie.
 Stan mojej cery nieco się poprawił a to dzięki dołączeniu do wątku niewyciskania na wizażu. Udało mi się wytrwać 25 dni bez dłubania przy twarzy, uważam to za ogromny sukces! Przebarwienia nieco się rozjaśniły, nowe nie przybywają. Niestety zaskórniki zamknięte z którymi się zmagam cały czas mnożą się na mojej twarzy. Mam nadzieję, że nie wystąpi u mnie efekt jojo, tzn. nie zacznę nadrabiać 25 dni niewyciskania..
Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy w listopadzie to troszkę się zaniedbałam, ze względu na brak czasu. Peeling/maseczkę zrobiłam 2-3 razy. Nadrobię w grudniu, bo będę miała duuużo więcej czasu.
2 tygodnie temu zostałam zmuszona odstawić Tetralysal, ponieważ okazało się, że jestem w ciąży :))))  Antybiotyku zostało mi na 3 tygodnie więc własnie bym kończyła. Mam nadzieję, że mnie nie wysypie. Cały czas jednak przyjmuję liść oliwki, piję skrzyp i pokrzywę, oraz przyjmuję cynk. Od grudnia zamierzam włączyć do mojej suplementacji drożdże i Calcium Pantothenicum, chciałam też olej z czarnuszki, ale na opakowaniu jest informacja, że kobiety w ciąży nie powinny przyjmować. Kompletnie nie rozumiem dlaczego? Co się może stać? Wolę jednak nie ryzykować, po prostu zapytam lekarza. Przez najbliższe 9 miesięcy musze zrezygnować z kwasu glikolowego i peelingu kawitacyjnego, ponieważ również są przeciwwskazania do stosowania, też nie rozumiem dlaczego? Przecież nie będę zażywać kwasu, peelingować brzucha. Może, któraś z was się orientuję? Będę bardzo wdzięczna za informację.

Kosmetyki, których używałam  

1. Loreal Sublime glow  olejek do demakijażu - używa się całkiem przyjemnie. Bardzo ładnie pachnie i dobrze radzi sobie z demakijażem. Niestety zawiera parafinę, na razie na szczęście mnie nie zapchał.
2 Bielenda Ideal Skin , 2-fazowy pły do demakijażu oczu -  to mój pierwszy płyn dwufazowy do demakijażu oczu i nie jestem zachwycona. Mleczko radziło sobie zdecydowanie lepiej z demakijażem oczu.
3. Iwostin emulsja oczyszczająca do twarzy - używam codziennie rano w celu delikatnego oczyszczenia twarzy z nocnych zabrudzeń. Konsystencja przypomina mi lekki krem do twarzy.
4. Hydrolat z czarnej porzeczki - bardzo polubiłam. Jednak nie daje efektu mrowienia, który dostaję od zwykłych, drogeryjnych toników, a który jest przeze mnie pożądany. Dobija dna i zamieniam na tonik ze sklepu.
5. Be beauty płyn micelarny z biedronki - radzi sobie świetnie z usuwaniem resztek makijażu, z którymi nie poradził sobie olejek. Wystarczą 2 płatki i nie ma śladu po makijażu. Uwielbiam go.
6.Ziaja pro peeling z mikrogranulkami mocny - całkiem niezły z niego zdzierak. Niestety w listopadzie nie miałam czasu na domowe spa z jego użyciem, nadrobię w grudniu.
7. Tonik z kwasami Aha/Bha z biochemii Urody - delikatnie złuszcza obumarły naskórek. Lubię go i może wkrótce napiszę recenzję.
8. Olejek Tamanu/Konopny - używam gdy moja cera ma się źle, jest przesuszona lub gdy mnie wysypało. Dodaję kropelkę do kremu i aplikuję na noc, a rano skóra jest jak nowa :) Używam też rybek Dermogal, ale jak zwykle zapomniałam umieścić na zdjęciu.
9. Czarne mydło Savon Noir -używam już pół roku i mam jeszcze połowę. Jest bardzo wydajne, chyba muszę zacząć stosować również na ciało bo nigdy nie wykończę. Uwielbiam efekt skrzypienia jaki daje na mojej twarzy. Niestety konsystencja już nie przypomina tej gęstej mazi, teraz stała się płynna. Nie wiem czy zaczyna się psuć?
10. Danielle Laroche błoto z morza martwego - podobnie jak czarne mydło używam już pół roku i z konsystencją również jest już coś nie tak. Zrobiło się glinowate, gęste, wcześniej było jak masełko. Działa nadal bo szczypie, ale muszę jak najszybciej wykończyć.
11. Duac - używam codziennie przed pójściem spać. Chyba pomaga mojej skórze bo obecnie nie mam ani jednego stanu zapalnego, jedynie te zaskórniki zamknięte.
12. Vicco Turmeric krem z kurkumą i olejkiem sandałowym - używałam cały listopad, niedługo napiszę recenzję, bo jest wart uwagi.
13. Dr. Scheller krem z kwasem hialuronowym  i olejkiem amla - używam do mieszania z olejkami w celu nawilżenia i radzi sobie całkiem nieźle. Jednak stosowany solo nie sprawdza się już tak dobrze. Twarz jest ściągnięta i bardziej wysuszona.

poniedziałek, 18 listopada 2013

10 przepisów na domowe maseczki

Maseczki powinno się zawsze nakładać na oczyszczoną skórę. Wskazane jest stosować je systematycznie, najlepiej raz w tygodniu. Do zrobienia maseczki należy wykorzystywać wyłącznie świeże produkty, ich wartość odżywcza jest największa. Składniki powinno się wymieszać w odpowiednich proporcjach tuż przed przystąpieniem do nakładania. Nie wolno zostawiać papki do wykorzystania na następny dzień. Ich wartość odżywcza jest wtedy zerowa, a można nawet  zaszkodzić skórze


Proszek  do pieczenia
Wymieszać proszek z niewielką ilością wody, by powstała gesta pasta, a następnie nałożyć ją na nos, brodę i czoło (strefa T) na kilka minut. Spłukać ciepłą wodą. Powtarzanie procedury 3 razy w tygodniu oczyści cerę i zmniejszy pory.
  
Cynamon
  • 2,5 łyżki śmietany + pół łyżeczki do herbaty cynamonu. Wymieszać i nałożyć na 5-10 min. Zetrzeć wacikiem i umyć letnia wodą. Skóra będzie czerwona i będzie piec. Ale cynamon ma właściwości rozgrzewające, więc nie ma się czym martwić 
  • Pasta z 3 łyżek stołowych miodu i 1 łyżeczki cynamonu nałożona na noc na wypryski skórne i zmywana rano, gdy jest stosowana przez 2 tygodnie, likwiduje zmiany od samego korzenia.
  
     Drożdże
łyżkę drożdży wymieszać z mlekiem, dodać kilkanaście kropli soku z cytryny. Papkę nałożyć na twarz i pozostawić do wyschnięcia. Następnie zwilżonymi opuszkami palców rozmasowywać maseczkę na skórze przez kilka minut. Zmyć. Maseczka ma działanie złuszczająco-oczyszczające i wybielające.

Gorzka sól
Sól rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody i dodajemy do dowolnego kremu. Zamiast niego możemy użyć również mieszanki jajka, mleka w proszku i cytryny. Taką maseczkę należy zmyć po około 10-15 minutach. Skóra nabiera blasku i jest odświeżona, niedoskonałości szybciej się goją i skóra wolniej się przetłuszcza.

Cebula
Dla cery trądzikowej doskonała jest maseczka z ugotowanej cebuli, roztartej na miazgę i wymieszanej z łyżką mąki ziemniaczanej. Maseczkę nalozyc na twarz na ok. 30-45 minut i zmyc herbata rumiankowa.

        Ogórkowo-cytrynowa
Śred­ni ogó­rek umyj, od­krój 2 cien­kie pla­ster­ki, a resz­tę ze­trzyj na tarce. Dodaj ły­żecz­kę soku z cy­try­ny, łyżkę tłu­ste­go twa­ro­gu - przy cerze su­chej, lub jo­gur­tu na­tu­ral­ne­go - przy cerze nor­mal­nej, prze­tłusz­cza­ją­cej się lub mie­sza­nej. Ma­secz­kę roz­pro­wadź na skó­rze twa­rzy, szyi i de­kol­tu. Na za­mknię­te po­wie­ki połóż pla­ster­ki ogór­ka. Mniej wię­cej po 20 mi­nu­tach zdej­mij je z oczu, zmyj ma­secz­kę. Maseczka ma działanie tonizujące, nawilżające i rozjaśniające przebarwienia.
                                                   

                                                  Kozieradka z jogurtem

2 łyżeczki kozieradki zalać wrzątkiem do połowy szklanki, odstawić na 20 minut w celu zaparzenia wywaru.Wodę odlać a pozostałą papkę zmieszać z dwoma łyżkami jogurtu greckiego do uzyskania jednolitej masy. Nałożyć na twarz na 20 minut po czym zmyć letnią wodą. Maseczka działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie, rozjaśnia przebarwienia, stany zapalne dzięki niej goją sie szybciej. Wodę z kozieradki możemy użyć jako tonik do twarzy lub do skóry głowy, przyspiesza porost włosów.


       Pomidorowo-owsiana
Łyżkę płat­ków owsia­nych zalej łyżką go­rą­cej wody i od­staw na 10 minut. Doj­rza­ły po­mi­dor sparz wrząt­kiem, obierz ze skór­ki, miąższ roz­gnieć wi­del­cem lub zmik­suj. Wy­mie­szaj go z płat­ka­mi owsia­ny­mi. Mie­szan­kę nałóż na skórę twa­rzy. Po 20-30 mi­nu­tach ma­secz­kę zmyj chłod­ną wodą. Maseczka łagodzi zmiany trądzikowe i matuje cerę.

Jabłko
Duże jabł­ko umyj i ze­trzyj na tarce. Ubij na sztyw­ną pianę biał­ko jajka i de­li­kat­nie po­łącz z jabł­kiem. Nałóż na twarz, a po 15 mi­nu­tach zmyj chłod­ną, naj­le­piej źró­dla­ną wodą. Miąższ owocu zawiera kwas jabłkowy, który ma łagodne właściwości złuszczające i ściągające pory.

Kiwi
Do przygotowania maseczki potrzebujemy pół kiwi, łyżkę jogurtu naturalnego, 5ml mleka, 5ml miodu, 5ml soku z cytryny. Wszystko blendujemy, nakładamy na 15 minut po czym zmywamy letnią wodą. Maseczka dzięki zawartości witaminy C rozjaśnia i napina, oraz dzięki cynkowi reguluje wydzielanie sebum, pestki kiwi zmniejszają pory. Skóra jest gładka i miękka.

sobota, 9 listopada 2013

Peeling kawitacyjny w domu - jak zrobić?

Urządzenie do peelingu kawitacyjnego nabyłam kilka miesięcy temu i od tego czasu regularnie używam. Jestem bardzo zadowolona z aparatu i polecam, jest łatwy w obsłudze i niedrogi. Chociaż, może lepiej sprawdzi się model bezprzewodowy bo ten czasami mi się rozłącza podczas zabiegu i muszę ustawiać wszystko od nowa. Zapłaciłam na allegro 130zł z przesyłką. Skóra jest po nim jaśniejsza, nawilżona, mięciutka i bije z niej blask. Jej stan zdecydowanie się polepszył. Jeśli uważacie, że nie dacie sobie rady polecam serię zabiegów u kosmetyczki bo naprawdę warto.
peeling kawitacyjny domowy
Peeling kawitacyjny  to zabieg polegający na oczyszczeniu skóry za pomocą ultradźwięków. Usuwanie zanieczyszczeń oraz martwych komórek przebiega bezpiecznie i bezboleśnie. To system do głębokiej pielęgnacji skóry i jej regeneracji, bez efektów ubocznych. Peeling kawitacyjny działa na skórę łagodnie poprzez przyjemne, naturalne wibracje. Zastosowanie tego urządzenia pozwala na głęboką regenerację skóry poprzez błyskawiczne i efektywne jej odnowienie oraz oczyszczenie na dużej głębokości, czego rezultatem jest - zauważalna w widoczny sposób - skóra odnowiona i odświeżona.

 Sonofeza - Ultradźwięki wykorzystywane są do wprowadzania kosmetyków w głąb skóry w celu ich skuteczniejszego działania.           
kawitacja wtłaczanie oczyszczanieWskazania
  • zmarszczki
  • cellulit
  • przebarwienia
  • trądzik
  • cera palacza     
  
Do wykonania peelingu kawitacyjnego w domu potrzebujemy: 
  • Aparat do kawitacji
  • Woda/tonik (ja u używam wodę różaną)
  • Serum  
czego potrzebuje do peelingu kawitacyjnego 
Przebieg zabiegu:
  1. Ustawiamy czas i moc urządzenia. Zaczynałam od 10 minut i niskiej mocy, teraz razem z sonofezą zabieg u mnie trwa 25 minut i stopniowo co tydzień zwiększam moc.
  2. Spryskujemy / zwilżamy twarz wodą i dotykając srebrnych wstawek po bokach jeździmy po twarzy tak aby płyn uległ rozpyleniu. Należy przesuwać urządzenie pomału, ale nie zatrzymywać w jednym miejscu. Aparat trzymamy pod kątem 45 stopni. Nie powtarzamy czynności w tym samym miejscu bez ponownego zwilżenia skóry. (nie stosować na suchą skórę)
  3. Po kawitacji przychodzi czas na sonofezę (wtłaczanie) gdy skóra jest głęboko oczyszczona lepiej wchłania składniki aktywne i jest to świetny moment na bogate serum dostosowane do potrzeb naszej skóry. Zabieg sonofezy wtłoczy nam preparat w głąb skóry dzięki czemu zadziała jeszcze lepiej. Wykonując sonofezę trzymamy urządzenie tak, aby szpatułka była ułożona na płasko. Nakładamy na twarz serum i pomału przesuwamy urządzeniem po twarzy, aż serum nam się wchłonie. Około 5/10 minut.
  4. Na koniec przecieram szpatułkę wacikiem nasączonym spirytusem salicylowym w celu zdezynfekowania.
  5. Zabieg powtarzamy co tydzień przez okres 6 tygodni a następnie 1/2 razy w miesiącu dla podtrzymania efektu.
  6. Cieszymy się głęboko oczyszczoną skórą pełną blasku.
Przeciwskazania
  • ciąża
  • metalowe części w ciele (aparat na zęby, kolczyki)
  • niewydolność krążenia
  • gorączka


 Efekty:
  • Głęboko nawilża
  • Usuwa płytkie zaskórniki
  • Pomaga w leczeniu trądziku
  • Spłyca blizny i rozjaśnia przebarwienia
  • Pobudza naskórek do odnowy i regeneracji
  • Wygładza i spłyca zmarszczki
  • Poprawia mikrokrążenie i utlenienie skóry
  • Skóra jest pełna blasku
  • Poprawia koloryt skóry
  • Usuwa sebum i zanieczyszczenia
  • Oczyszcza skórę z bakterii
  • Usuwa martwe i zrogowaciałe komórki naskórka 


poniedziałek, 4 listopada 2013

Olej lniany - właściwości

Od kilku dni suplementuję się olejem lnianym. Postanowiłam zebrać najważniejsze informacje o nim i umieścić je na blogu. Przy następnym urodowym podsumowaniu zdam relację :)

suplementacja olejem lnianym
Źródło
Olej lniany jest tłoczony na zimno, dzięki czemu jest wartościowy, zdrowy i zawiera wysoki poziom kwasów Omega-3. Ma żółtą barwę i intensywny zapach, w smaku jest cierpki, na języku pozostaje gorzki posmak. Aby zachować jego właściwości powinien być przechowywany w ciemnej butelce z dala od promieni słonecznych, w chłodnym i ciemnym miejscu. Działanie oleju na poszczególnych płaszczyznach:

Włosy
Wzmacnia od wewnątrz tak jak pokrzywa, skrzyp czy drożdże. Polecany do włosów suchych, zniszczonych, rozdwajających, łamliwych, traktowanych twardą wodą, dotkniętych problemem wypadania. Należy wcierać w skalp i pozostawić na minimum godzinę dzięki czemu olej przeniknie do cebulek włosów i przy regularnym stosowaniu zahamuje wypadanie. Zapobiega puszeniu i jest pomocny przy nadmiernym przetłuszczaniu włosów.

Skóra
Nawilża i odżywia skórę od wewnątrz. Reguluje wydzielanie sebum, regeneruje skórę,  chroni przed utratą wilgotności, promieniowaniem UV, dzięki czemu zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Jest pomocny w leczeniu ran, oparzeń, stłuczeń, łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Działa przeciw tworzeniu zaskórników.

Zdrowie
Jest zalecany w profilaktyce chorób układu krążenia, Reguluje pracę hormonów, dzięki czemu łagodzi bóle miesiączkowe, reguluje cykl, działa pomocniczo przy leczeniu bezpłodności, prostaty, łagodzi objawy menopauzy. Regularne spożywanie zapobiega rozwojowi nowotworów.

 Odchudzanie
Spożywanie oleju lnianego przyspiesza metabolizm. Lignany w nim zawarte pomagają oczyścić wątrobę, sprzyjają również w produkcji żółci, która skutecznie rozkłada tłuszcz. Olej lniany poprawia perystaltykę jelit, procesy trawienne i reguluje błony śluzowe układu pokarmowego.

Dawkowanie
Olej lniany można spożywać wyłącznie na zimno, nie należy go podgrzewać ani używać do smażenia, ponieważ traci swoje właściwości odżywcze i staję się szkodliwy. Po otwarciu należy przechowywać olej w lodówce i spożyć w ciągu 4 tygodni. Zalecana dzienna dawka to 2-4 łyżki.

Ines.
Wspomaga procesy trawienne i regeneruje błony śluzowe układy pokarmowego.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/olej-lniany-wlasciwosci-oleju-lnianego-jak-dawkowac-olej-lniany_41094.html
Wspomaga procesy trawienne i regeneruje błony śluzowe układy pokarmowego

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/olej-lniany-wlasciwosci-oleju-lnianego-jak-dawkowac-olej-lniany_41094.html
Wspomaga procesy trawienne i regeneruje błony śluzowe układy pokarmowego

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/olej-lniany-wlasciwosci-oleju-lnianego-jak-dawkowac-olej-lniany_41094.html

sobota, 2 listopada 2013

Urodowe podsumowanie - Październik 2013

Włosy

 Na zdjęciu włosy po kremie bb :)

O włosy w październiku dbałam dość intensywnie. Przed każdym myciem nakładałam olej na odżywkę na czas snu. Włosy myję co 2-3 dni więc pielęgnowałam 3 razy w tygodniu.  Widzę różnicę w ich kondycji. Są bardziej miękkie, zdrowsze, mniej się puszą, są milsze w dotyku i wyglądają zdecydowanie lepiej. Pierwszy raz użyłam olejku Alterra, z którym moje włosy bardzo się polubiły. Niestety nie udało mi się zniwelować kołtunów po myciu. Czesałam włosy przed myciem, z odżywką podczas mycia i nie pomogło. Wspomagam się w dalszym ciągu odżywką w sprayu, jednak włosy lecą, a ja nie wiem jak im pomóc. 
W październiku wybrałam się do mojej fryzjerki podciąć końce aby sobie rosły zdrowo. Ostatnio podcinałam w połowie sierpnia, teraz mam w planach wybrać się jakoś w nowym roku, bo zależy mi na wzroście i myślę, że co 3-4 miesiące wystarczy. Wcieram Alpecin średnio co drugi dzień.

Wewnętrznie suplementowałam się skrzypokrzywą. Piję od 17 października, niestety zdarzyło mi się ominąć kilka dni. Zauważyłam, że moje paznokcie są w tragicznym stanie.  Pokrzywa wypłukuje z organizmu witaminy z grupy B i magnez, więc w listopadzie muszę zadbać o dostarczenie tych właśnie witamin. Łykam też cynk 250mg, który ma wzmacniać włosy. Może pomoże mi też na cerę.Chciałabym pić też drożdże ale to będzie możliwe dopiero od grudnia a dlaczego o tym w twarzowym podsumowaniu.

Kosmetyki, których używałam w październiku:
zestaw początkującej włosomaniaczki

1.Elvital-kuracja odbudowująca z ceramidami. 2.BB cream for hair Organic World. 3.Alpecin- płyn stymulujący wzrost włosów. 4.Alterra- olejek migdał i papaja. 5.Danielle Laroche- odżywka z minerałami z morza martwego. 6.Nawilżający szampon do włosów z olejkiem arganowym. 7.Vatika- olejek do włosów. 8.Maska drożdżowa babuszki Agafii. 9.Unique Haircare, odżywka nawilżająca, której używam do olejowania. 10.Scandic Line- odżywka w sprayu 3w1. 11.Got2b serum n końce. 12.Barwa- szampon pokrzywowy oczyszczający.
Twarz
przebarwienia

Moja cera w październiku miała swoje wzloty i upadki. Bywało, że wyglądała bardzo źle, ale teraz jest nie najgorzej. W październiku robiłam 2 razy kwas glikolowy ok. 20% oraz również 2 razy peeling kawitacyjny. W dalszym ciągu łykam Tetralysal i będę kontynuować przez cały listopad. Do tego wewnętrznie zażywam cynk, liść oliwki i skrzypokrzywę. Chciałabym włączyć również drożdże, bo piłam jakiś czas temu przez miesiąc i moja cera wyglądała bardzo dobrze, ale przy antybiotyku mogę nabawić sie grzybicy, więc muszę zaczekać do grudnia. Jeśli chodzi o pielęgnację pisałam o niej tu. W listopadzie będzie wyglądała inaczej, bo dużo produktów zdenkowałam lub właśnie mi się kończą. Ale o tym za miesiąc :P  
Na wizażu dołączyłam do akcji 25 dni nie wyciskamy buzie czyste mamy mam nadzieje, że uda mi się wytrwać i to będzie przełom w walce z trądzikiem, bo w sumie to największy problem mam chyba właśnie z wyciskaniem. Życzcie mi powodzenia :)

Kosmetyki, których używałam w październiku:
 
Październikowa pielęgnacja twarzy


niedziela, 27 października 2013

Tialo kremożel.

Dzisiaj recenzja kremożelu Tialo. Kończę już opakowanie i chciałam podzielić sie z wami moimi spostrzeżeniami na jego temat.


Opis według producenta:

TIALO Kremożel przeciwtrądzikowy przeznaczony jest do całodziennej pielęgnacji cery łojotokowej. Matuje skórę i zmniejsza skłonność do powstawania zaskórników. Hamuje procesy zapalne i łagodzi podrażnienia. Działa wspomagająco przy gojeniu i zmianach zapalnych, w tym trądzikowych. Z powodzeniem stosowany jako uzupełnienie terapii czynnego trądziku. Wchodzący w skład Kremożelu australijski 100% olejek z drzewa herbacianego (Melaleuca Alternifolia Oil), jest najsilniejszym naturalnym środkiem antyseptycznym. Ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne. Stosowany jest w profilaktyce infekcji i zakażeń skórnych. Wspomaga między innymi leczenie trądziku, gojenie opryszczki. Aloes (Aloe Barbadensis), będący drugim ze składników aktywnych, działa łagodząco, regenerująco i silnie nawilżająco. Regeneruje skórę przywracając jej zdrowy wygląd. Chroni skórę przed utratą wilgoci.
 


  • wspomaga kurację przeciw trądzikową
  • łagodzi podrażnienia i nawilża
  • zmniejsza ilość grudek zapalnych
 
Skład: 
Aloe Barbadensis extract, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Polysorbate 80, Carbomer 940, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Disodium Edeate, Methylparaben, Allantoin, Sodium Hydroxide, Propylparaben, CI 147005, CI 42090, CI 15985


Opakowanie/pojemność
 Kremik znajduje się w 30ml zgrabnej buteleczce z wygodną pompką. Pompka nie zacina się, dwie wystarczą na pokrycie całej twarzy, więc jest bardzo wydajny. Dno idzie do góry więc zużyjemy do końca bez konieczności rozcinania.

Zapach
Zapach pozostawia wiele do życzenia. Nawet nie wiem do czego go porównać. Śmierdzi strasznie i zapach długo się utrzymuje dlatego używam go tylko na noc. Jest to największa wada kremu, ale ma też swoje dobre strony.

Konsystencja
Konsystencja jest kremowo-żelowa , czyli leciutka. Do kremowej bazy jest dodane dużo olejku z drzewa herbacianego. Kremik szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie tłustej warstwy, sprawdza się pod makijaż, jednak ja nie stosuję na dzień ze względu na zapach.


Działanie
Kremu używałam na zmianę z Duackiem na noc. Na początku po nałożeniu na twarz bardzo szczypał, jednak po czasie użytkowania to uczucie już nie jest takie intensywne. Lubie takie kosmetyki, bo wiem, że działają. Po aplikacji buźka jest miękka, gładka, nawilżona i taka czysta. Niespodzianki szybciej się goją. Ostatnio miałam gulę na policzku i dzięki niemu już prawie zniknęła. Jedyne z czym nie mogę sie zgodzić to to, że nie łagodzi podrażnień. Jak już wspomniałam bardzo szczypie, skóra robi się czerwona, mija to po 5 minutach jednak nie odważyłabym się nałożyć go na podrażnioną twarz np. po kwasie. Czytałam opinie, że po nim dziewczyny zaobserwowały wysyp, jednak u mnie tego nie było. Zastanawiam się nad ponownym zakupem bo już mi się kończy i nie wiem czy się zdecyduję właśnie ze względu na ten zapach.

Cena 
Ok. 15zł na DOZ.

Ocena
+4 / 5

czwartek, 24 października 2013

Trądzik zaskórnikowy

Witam!

Dzisiaj chciałam wam opisać mój największy urodowy koszmar, czyli tak jak w temacie trądzik zaskórnikowy. Zmagam się z nim już bardzo długo, w sumie to odkąd pamiętam miałam gdzieniegdzie kilka zaskórników zamkniętych, czasem znikały całkiem, a teraz niestety mam w nich całe policzki i nic ich nie rusza. Mam takie wypukłe z których wychodzą takie twarde czopy z łoju ale i też takie bardzo głęboko pod skórą z których wylatuje 'makaronik'. Wągrów na szczęście nie posiadam. Stany zapalne - raz w miesiącu :) Obecnie mam jedną podskórną gulę na policzku. Siedzi już ponad tydzień :/ po za tym przebarwienia..
 Niedawno miałam wysyp na żuchwie wszystkich możliwych zmian, epidemia objęła tylko prawą część twarzy, strasznie mnie te zmiany swędziały, szczypały, na szczęscie już poschodziły ale ślady po sobie pozostawiły. Tak się zastanawiam czy to czasem nie gronkowiec, bo moja koleżanka, którą zarazili w szpitalu gronkowcem podczas operacji też miała całą żuchwę w pryszczolach..


Próbowałam wielu sposobów niestety bezskutecznie. Chodziłam na oczyszczanie, rok temu miałam serię zabiegów mikrodermabrazji, brałam tabletki anty, suplementowałam sie od wewnątrz różnymi witaminami, herbatkami, drożdżami, chodziłam na solarium i wtedy rzeczywiście była poprawa, ale jak tylko przestałam wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. W końcu wybrałam się do dermatolog. Dostałam Tetralysal 300mg i Duac. Biorę od 7 września czyli juz 1,5 miesiąca i nie widzę zbyt dużej poprawy.  Do tego łykam też liść oliwki i piję skrzypokrzywę. Po za tym robię kwas glikolowy i peeling kawitacyjny raz w tygodniu.

trądzik

Moja pielęgnacja przedstawia się następująco:
  • Rano- przemywam twarz emulsją Iwostin, wycieram papierowym ręcznikiem, spryskuję twarz hydrolatem z czarnej porzeczki z Biochemii Urody, nadmiar wycieram płatkiem kosmetycznym, nakładam Effaclar Duo, filtr i makijaż.
  •  Wieczorem/po powrocie do domu- demakijaż, zaczynam od zmycia oczu mleczkiem Be Save, nastepnie przecieram twarz husteczką odświeżającą, czego nie uda mi sie zebrać domywam olejkiem myjącym z BU, przecieram twarz tonikiem z kwasami PHA z Bu lub płatkami z kwasem salicylowym z Garniera, czekam parę chwil aż sie wchłonie i na koniec nakładam Duac, niekiedy Tialo kremo-żel, śmierdzi strasznie więc nie nadaje się na dzień.
biochemia urody vivhy iwostin tialo
  •  dwa razy w tygodniu- staram się zrobić peeling i maseczkę. Zazwyczaj zaczynam od czarnego mydła, potem korund mikrodermabrazja mieszany z kremem lub peeling ziaja mocny lub peeling enzymatyczny z biochemii urody, na koniec robię maseczkę najczęściej błotną.
  • Raz w tygodniu robię peeling kawitacyjny i peeling kwasem glikolowym. Po kwasie nawilżam skórę przez 2-3 dni Avene Cicalfate, na noc dodaję do niego kilka kropel olejku tamanu lub olejku konopnego.
peeling kawitacyjny

Większość produktów dobija dna więc spodziewajcie się obszernego denka i być może uaktualnienia pielęgnacji. Na szczęście mam zapasy :D   To wszystko jeśli chodzi o pielęgnację mojej twarzy. W czystych miejscach, bez zmian, jest w bardzo dobrym stanie, mięciutka, zadbana. Gdyby nie trądzik byłabym z niej bardzo zadowolona.
Czy macie podobny problem? Czekam na wasze propozycje radzenia sobie z trądzikiem.

sobota, 19 października 2013

Paczka z Polski + małe zakupy :)

Witam!

Dzisiaj chciałam się pochwalić moimi zdobyczami z ostatnich dwóch dni.
2 dni temu odwiedził mnie listonosz i oto co mi przyniósł:

olejek khadi podróba


  • Glinka Rhassoul kosmetyczna w płytkach z Maroka - posiada właściwości ściągające, oczyszczające, hypoalergiczne i nie jest agresywna dla skóry. Nadaje skórze blask, oczyszcza ją i pielęgnuję włosy. Cena 16,16zł.

  • Zapasy henny Khadi ciemny brąz - henna nadaje włosom piękny jedwabisty połysk, wzmacnia  włosy i dodaje im objętości. Działa całkiem inaczej niż chemiczne farby które niszczą włosy. Nadaje kolor ciemnego czekoladowego brązu.Cena 24,99zł/szt.

  • Olejek Khadi stymulujący wzrost włosów - po wielu pozytywnych opiniach postanowiłam go spróbować i  ja. Jako że kończy mi się już ukochana sesa przy okazji zakupów wrzuciłam do koszyka. Niestety podejrzewam, że trafiłam na podróbę :/ Cena 39,99zł

  • Valona, szampon do włosów przetłuszczających się z ekstraktem z czarnuszki - dzięki zawartości wyciągu z olejku czarnuszki działa wspomagająco na porost włosów, silnie odżywia i wzmacnia strukturę włosa. Włosy stają się bardziej lśniące i przestają wypadać. Cena 8,29zł
  •  Bielenda ideal skin, 2-fazowy płyn do demakijażu oczu - łagodnie i bardzo dokładnie oczyszcza wrażliwą skórę wokół oczu, wzmacnia rzęsy, nawilża, odświeża, poprawia wygląd skóry wokół oczu. Zawiera cohobat z płatków róży, ekstrakt z chabra bławatka i witaminę B5. Cena 19zł

  • Vicco, krem Turmeric z kurkumą i olejkiem sandałowym - jednocześnie nawilża, natłuszcza, działa ściągająco, chroni przed promieniowaniem UV. Kurkuma spowalnia procesy starzenia, rozjaśnia przebarwienia, działa przeciwzapalnie oraz bakteriobójczo. Natomiast olejek sandałowy  nawilża skórę, czyni ją miękką, chroni skórę przed utratą wody i tonizuje. Cena 13,99

  • Bielenda pro, serum normalizujące anti-acne - skoncentrowany preparat do pielęgnacji cery łojotokowej, trądzikowej, tłustej i mieszanej. Głęboko oczyszcza, dezynfekuje i hamuje rozwój bakterii, normalizuje i łagodzi. Zawiera cynk, kwas salicylowy, fiołek trójbarwny, zieloną herbatę, tymianek i szałwie. Będę go używała do zabiegu sonofezy. Cena 23,99zł

  • Próbka ekspresowej maseczki liftingująco-rozświetlającej Ziaja.


Już nie mogę doczekać sie testowania, jednak najpierw muszę zdenkować zapasy co może trochę potrwać :D Więc na recenzje będziecie musieli trochę poczekać. Niedługo pokażę wam moją kolekcje kosmetyków. Wczoraj wieczorem wybrałam się do sklepu po wodę a oto z czym wróciłam:

odżywka i szampon


  • Rexona nie zostawiająca śladów - niezawodna od lat! Ostatnio zdradziłam ją czego żałuję i obiecuję nigdy więcej nie powtórzyć tego błędu.Cena ok 15zł za 2 szt. (30koron)

  • Loreal Ever Sleek szampon wygładzający -  delikatny i lekki szampon wygładzający z olejkiem arganowym, słonecznikowym i oliwą z oliwek. Olejki penetruja w głąb włosa dzięki czemu włosy pozostają wygładzone i nie elektryzują się do 48 godzin. Nie zawiera silikonów i siarczanów. Cena w promocji ok 30zł (65kr, cena normalna 100kr)

  • Loreal Ever Sleek odżywka wygładzająca - lekka odżywka wygładza i głęboko odżywia niesforne włosy dzięki czemu pozostają na swoim miejscu przez 48 godzin. Zawiera olejek arganowy, słoneczikowy i oliwę z oliwek. Poprawia strukturę włosów, po użyciu łatwiej się układają.  Nie zawiera silikonów i siarczanów. Cena w promocji ok. 30zł (65kr, normalnie 100)

  • Somersby Wild Cactus - Uwielbiam!

Te promocje mnie wykończą! :D Nie potrzebuję ani szamponu ani odżywki, ale już od dawna czekałam na promocję tej serii i w koncu się doczekałam więc nie mogłam nie kupić. Dzisiaj natomiast odwiedziłam Polski sklep i kupiłam szampon oczyszczający Barwa pokrzywowa i pyszną herbatkę o smaku słodkiego grzanego wina. Na dworze zimno i mokro wiec herbatka będzie mi umilała jesienne, chłodne wieczory.

szampon oczyszczający barwa
 

 Odwiedziłam również H&M gdzie kupiłam przesłodkie pudrowo-różowe kapcie. Gdy tylko je zobaczyłam od razu się zakochałam i musiałam je mieć! W środku są wykończone kożuszkiem więc są bardzo ciepłe i mają wysoką i mięciutką podeszwę dzięki czemu są bardzo wygodne! 



 I to by było na tyle mojego zakupowego posta, mam nadzieję, że wam sie podobało! Życzę miłego wieczoru i uciekam pod koc z nową pyszną herbatką obejrzeć jakiś film. Pozdrawiam!


Ines.